Wciel się w dzikiego kota, przemierzaj i badaj na własną łapę nieograniczony świat. Poluj i walcz o przetrwanie!



 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mroczne Serce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mroczne Serce
Wojownik
Wojownik
avatar

Klan : Klan Rzeki
Księżyce : 24
Płeć : Kocur
Matka : Żmija
Ojciec : Skaza
Mistrz : Błękitna Sadzawka
Ciążą : Nie Dotyczy
Multikonta : Mleczko
Myszki : 50

Liczba postów : 3

PisanieTemat: Mroczne Serce   Wto Lip 19, 2016 6:59 pm


Imię Mrok - Mroczna Łapa - Mroczne Serce
Klan Samotnicy - Rzeka
Ranga Kociak - Terminator - Wojownik
Wiek 24 księżyce

Opis Wyglądu Mroczne Serce to szczupły kot o proporcjonalnej budowie ciała. Pod warstwą futra można dostrzec lekko zarysowane mięśnie, jak przystało na wojownika. Mroczny to kocur duży - głównym tego powodem są długie i mocne łapy o szerokiej stopie. Do kompletu otrzymał długi ogon, spełniający rolę przeciwwagi na lądzie i steru w wodzie. Idąc dalej można dostrzec średniej wielkości uszy w kształcie trójkątów równoramiennych, w środku pozbawione są sierści przez co widać różową skórę. Całość Mrocznego Serca uzupełnia czarny nosek, poduszeczki łap w tym samym kolorze oraz ciemne pazury.
Mroczne Serce poznasz po dwóch rzeczach. Pierwszą są błękitne ślepia, mocno kontrastujące z czarną jak krucze pióra sierścią. Drugą jest lekki krok - kocur instynktownie porusza się bezszelestnie, więc prędzej zauważysz jego ciemną sylwetkę czy wyczujesz niż usłyszysz.  

Opis Charakteru Trudno opisać Mroczne Serce jednym słowem. Nie jest on bowiem ani czarny ani biały - prędzej szary. Zacznijmy więc od początku. Jest to typ samotnika, który unika tłumów i hałasu, spędzając czas z dala od innych. Kocur nie jest mistrzem pierwszego wrażenia - na początku zachowuje się chamsko w stosunku do innych, a jego chłodny i pozbawiony uczuć wzrok potrafi przyprawić o ciarki na grzbiecie niejednego natręta. Mroczne Serce sprawia wrażenie istoty, której wszystko wisi i powiewa. Nie jest to jednak prawdą - pod maską obojętności i chłodu, czai się serce pełne empatii do najbliższych mu osób. Nie wystarczy z nim porozmawiać by przekonać go do siebie. Kocur preferuje wspólną walkę, polowanie, patrol ... bądź inne aktywne zajęcie - stąd najbliższa droga do serca tego kota. Nie jest typem, który mówi zbyt wiele. Ceni sobie ciszę i krótkie odpowiedzi na pytania. Czasem jednak może wciągnąć się w rozmowę i będzie gawędzić z innymi przez naprawdę długi czas. Nie liczcie jednak, że zainteresują go zwykłe plotki, obgadywanie innych czy rozmowy o czymś zupełnie nieistotnym. On preferuje rozmowę o czymś interesującym - walce, polowaniu, zwierzynie ... bądź czymś co go zainteresuje. Kocur nie przepada za kotami, które cały czas nawijają i nie potrafią choćby na chwilę zamknąć jadaczki - takim najchętniej by wyrwał język i zrobił z niego kaganiec. A możecie mi wierzyć - jest do tego zdolny.
Nie myślcie jednak, że macie przed sobą kota sztywnego jak kij od szczotki, którego pysk nie wykształciła mięśni odpowiedzialnych za uśmiech, a w oczach nigdy nie zagościły iskierki radości. Mroczne Serce to kocur, który uwielbia się śmiać. Może nie sypie żartami na prawo i lewo, ale uwielbia śmiać się z cudzych kawałów. Na tym polu jest odrobinę dziecinny, gdyż nadal bawią go głupie żarty i numery wykręcone innym. Sam przeważnie ich już nie robi, ale jak znajdą się kociaki, które potrzebują pomocy to z chęcią co nieco im podpowie. Zdarza się, że używa sarkazmu w stosunku do innych - oczywiście w celach humorystycznych bądź w stosunku do kogoś o naprawdę niskim wskaźniku inteligencji. Stara się nikogo nie urazić słowami, ale czasem może niechcący przekroczyć granicę (no dobrze, uwielbia balansować na granicy). Kocur nie boi się przeprosić, poprosić czy podziękować. Nie jest może wzorem kultury i moralności, ale ma własną godność i nie zamierza zniżać się do poziomu osób, które wszystko biorą siłą, a szacunek wymuszają agresją. Takimi osobnikami zwyczajnie gardzi. Czarny nie czuje potrzeby zaprzyjaźniania się z pierwszą lepszą osobą. Nie wybiera sobie z kim się zaprzyjaźni na zasadzie "o, ten jest popularny!" - ot, albo będzie mu się z kimś miło spędzać czas, albo nie. Opinie innych trzyma głęboko w dupie. Nie obchodzi go co inni sądzą o nim samym, jego decyzjach czy zachowaniu. Chcesz go wkurzyć? Obraź jego przyjaciół. Wtedy nie dożyjesz następnego dnia. Agresywny? Nie do końca, choć owszem, wie do czego służą pazury i kły. Nie jest też osobnikiem impulsywnym. Inteligentny i sprytny, a do tego leniwy. Tak dobrze słyszeliście - jest leniem. Często nie ma na coś ochoty i tego zwyczajnie nie robi, przez co nie był wzorowym terminatorem. Nie przekłada się to jednak na walkę - na nią ma zawsze ochotę, często też ćwiczy. Pozostając w temacie wad, kocur raczej nie łamie obietnic, ale nie ma gwarancji, że w twoim przypadku nie zrobi wyjątku. Podobnie jest z czystą grą - zdarza mu się oszukiwać czy użyć nieczystego zagrania podczas walki. Dla wrogów bezlitosny, a tych zazwyczaj robi sobie z większości kotów, które nie zechcą poznać jego prawdziwej natury. Ma zwyczaj rzucać w ich stronę z pozoru niewinne komentarze, które potrafią doprowadzić do kutni bądź nawet bijatyki. Jest kocurem, który zabierze tajemnicę ze sobą do grobu. Nie ma też w zwyczaju nikomu wbijać sztyletów w plecy. Mimo to, czasami zdarza mu się szantażować niektóre osoby - co prawda i tak nie zamierza spełnić swojej groźby, ale "ofiara" nie musi o tym wiedzieć, prawda? Mroczne Serce najczęściej szantażuje osoby w tedy, gdy uwidacznia się w nim leń i potrzebuje kogoś do czarnej roboty (albo się bawi). Czasami zdarza mu się wymądrzać, choć wie, że nie zawsze ma rację i potrafi przyznać się do błędu. Nie zawsze jest szczery, jednak nie jest też pospolitym kłamcą. Warto mieć go po swojej stronie.

Historia Jego historia jest bardzo krótka i choć można było by się rozpisać, to jednak PO CO? Pewnej nocy szylkretowa kotka o jadowicie zielonych oczach wydała na świat piątkę pociech. Trzy koteczki i dwa kocurki, a cała piątka była czarna niczym krucze pióra. Do rozlatującej się szopy, gdzie kotka urządziła sobie legowisko, wszedł czarny kocur. Jego ślepia zalśniły błękitnym światłem, rozjaśniając półmrok wokół. Podszedł do kotki i otarł się o jej pysk po czym polizał ją po nosie. Kocur nosił imię Skaza - urodził się w Klanie Gromu, jednak gdy był zaledwie malutkim kocięciem został porwany i wychowany przez samotników. Za to kotka - Żmija miała pół klanowe pochodzenie. Jej ojcem był wojownik Klanu Rzeki, a matką zwykła pieszczoszka dwunogów. Jako małe kocię uciekła od dwunożnych i rozpoczęła życie na własną łapę - czuła w sobie zew lasu, lecz nigdy nie udało jej się dostać do żadnego klanu. Była na to zbyt dumna i wredna, by jakikolwiek przywódca jej zaufał. Teraz jednak doczekała się swojego pierwszego miotu, a choć zazwyczaj była zwykłą zołzą, to teraz jej pysk rozjaśniał szczery uśmiech a w powietrzu słychać było ciche mruczenie. Skaza podsunął do niej tłustą srokę. Oba koty nie były ideałami, lecz w ich sercach znajdowała się iskierka dobra, czekające tylko na podmuch wiatru, który roznieci z niej ogień.  
Żmija nadała swym kociętom imiona - Mrok, Cień, Krew, Osa i Wrona. Tak, nasz Mrok był jej najstarszym synem - pierworodnym kocięciem, a co za tym idzie największym i najsilniejszym z miotu. Dni mijały szybko - początkowo ograniczały się tylko do picia mleka i spania, z czasem zaczęły się zabawy z rodzeństwem i rodzicami. Mrok rósł szybko, a jego ulubionym zajęciem prócz zabawy stało się zwiedzanie świata. Niestety, pewnej felernej nocy, kiedy wymknął się z bezpiecznego schronienia zaszedł za daleko i nie potrafił wrócić. Błądził przez bardzo długi czas, który dla kociaka w jego wieku był wiecznością. Instynktownie pozostawał w cieniu krzewów i chował się na najmniejszy szelest. To z pewnością uratowało go przed atakiem jakiegoś drapieżnika. Mrok wędrował dalej, jego mały żołądek skręcał się z głodu, wszak powinien pić jeszcze mleko matki. Gdy jego małe łapki bolały tak bardzo, że nie był w stanie postąpić ani kroku dalej, jego oczom ukazała się rzeka. Maluch gnany pragnieniem podszedł do jej brzegów i wychylił się. Nie mógł dosięgnąć wody, więc wychylał się coraz bardziej i bardziej ... PLUSK! Małe łapki w panice muciły wodę, która zalała oczy, uszy i nos biednego kociaka. Na szczęście jego piski usłyszał patrol Klanu Rzeki, który uratował kociaka. Maluch był wychudzony i wyziębiony, więc czym prędzej zabrano go do medyka. Tam dostał lecznicze zioła, po czym został wsadzony do kociarni i przystawiony do brzucha Cichego Strumyka. Srebrna kotka w czarne cętki zajęła się maluchem i odchowała jego jako jedno ze swoich kociąt. Mrok z czasem przestał być przybłędą i został uznany za pełnoprawnego klanowicza. Został terminatorem w tym samym czasie co kocięta Cichego Strumyka. Później dostał tytuł wojownika. Od tego czasu wiele się zdarzyło.

Rodzina

- Żmija - matka
- Skaza - ojciec
- Cień, Krew, Osa, Wrona - rodzeństwo
- Cichy Strumyk - zastępcza matka

Statystki

- Siła 39
- Zwinność 40
- Szybkość 41
- Zmysły 40
- Życie 50
- Wytrzymałość 40

Czy twoje postać w razie twojej nieobecności może zostać oddana do adopcji? NIE.

_________________
Carnivore, animal, I am a cannibal!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://warriorcat-s.forumpolish.com/t40-mroczne-serce
 
Mroczne Serce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Bóg bada serca i nerki - o co w tym chodzi?
» Miej serce i patrzaj w serce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Główne :: Karty Postaci :: Klan Rzeki-
Skocz do: